Skraplanie pod blachą w magazynie: jak przygotować dach na zimę

Jesienią w niejednym magazynie powtarza się ten sam obrazek: rano na posadzce pojawiają się mokre plamy, na kartonach widać zacieki, a pod płatwiami wiszą krople. Pierwsze podejrzenie pada zawsze na przeciek pokrycia, tymczasem dach bywa całkowicie szczelny. Woda nie wpada z zewnątrz, tylko wykrapla się w środku, na chłodnej blasze.

Mechanizm zjawiska

Powietrze w hali zawiera parę wodną pochodzącą z pracy ludzi, wózków spalinowych, mycia posadzki, a w magazynach spożywczych także z samego towaru. Nocą blacha wychładza się do temperatury zbliżonej do zewnętrznej i staje się najzimniejszą powierzchnią w budynku. Gdy jej temperatura spada poniżej punktu rosy, para przechodzi w wodę i osadza się na spodzie pokrycia.

Skala bywa zaskakująca. Przy hali o powierzchni tysiąca metrów kwadratowych i typowej wilgotności różnica kilku stopni potrafi dać kilkadziesiąt litrów wody na dobę. Ta woda kapie na towar, spływa po konstrukcji i utrzymuje stałą wilgoć na powierzchni stali, co uruchamia korozję w miejscach niewidocznych z posadzki.

Dlaczego to problem także dla konstrukcji

Korozja płatwi i blachy postępuje wolno, ale konsekwentnie, i ujawnia się dopiero przy przeglądzie po kilku latach. Do tego dochodzą skutki bieżące: zawilgocone opakowania, reklamacje towaru, śliska posadzka i ryzyko awarii instalacji elektrycznej prowadzonej pod dachem. W obiektach z regałami wysokiego składowania sprawa dotyczy najwyższych poziomów, gdzie kontrola jest najtrudniejsza.

Niektóre firmy reagują ustawieniem osuszaczy albo dołożeniem nagrzewnic. To działanie objawowe i kosztowne, bo osusza się w ten sposób powietrze, które nadal styka się z zimną powierzchnią. Tańsze i trwalsze jest podniesienie temperatury samego pokrycia, czyli odcięcie blachy od wnętrza warstwą izolacji.

Trzy sposoby na dach hali

Płyty warstwowe

Rozwiązanie standardowe przy nowych obiektach, wymagające jednak demontażu istniejącego pokrycia. Przy czynnym magazynie oznacza to przestój, rusztowania i pracę etapami, co zwykle przesądza sprawę na niekorzyść.

Mata mineralna od spodu

Możliwa, ale kłopotliwa: trzeba wykonać ruszt i zabezpieczenie od strony hali, materiał chłonie wilgoć, a wokół płatwi i ściągów zostają szczeliny, w których kondensacja pojawia się dalej.

Natrysk piany zamkniętokomórkowej

Wykonywany od wewnątrz, wprost na blachę i konstrukcję. Warstwa 4 do 8 centymetrów podnosi temperaturę powierzchni powyżej punktu rosy i jednocześnie odcina dostęp powietrza do stali. Materiał nie chłonie wody i przylega do podłoża, więc obchodzi płatwie bez przerw. W obiektach czynnych ma tę przewagę, że pracuje się strefami, bez ruszania pokrycia i bez rusztowań na zewnątrz. Tak wykonywana izolacja dachu magazynu zamyka temat kondensacji w kilka dni roboczych.

Jak przygotować obiekt do prac

Przed przystąpieniem do roboty trzeba oczyścić powierzchnię z kurzu i luźnej korozji, sprawdzić szczelność świetlików i obróbek oraz zabezpieczyć instalacje, których nie należy pokrywać materiałem. Osobno planuje się dostęp: podnośnik nożycowy lub teleskopowy musi mieć drogę przejazdu, a strefa pracy powinna być wyłączona z ruchu wózków.

Ważna jest też wentylacja podczas natrysku i w kilku godzinach po nim. W praktyce prace prowadzi się poza godzinami pracy magazynu albo w wydzielonych strefach oddzielonych kurtyną. Przy obiektach z instalacją tryskaczową konieczne jest uzgodnienie zakresu z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych i zachowanie wymaganych odległości od głowic.

Co się zmienia po ociepleniu

Znika kapanie z dachu i wilgoć na najwyższych poziomach regałów. Temperatura pod stropem wyrównuje się, więc ogrzewanie przestaje pracować na straty, a różnica między posadzką a przestrzenią podstropową maleje. W obiektach ogrzewanych oszczędność bywa zauważalna od pierwszego rachunku, w nieogrzewanych efektem jest przede wszystkim ochrona towaru i konstrukcji.

Podobny zestaw problemów dotyczy hal produkcyjnych, gdzie do pary wodnej dochodzą procesy technologiczne i emisja ciepła z maszyn. Zakres i sposób wykonania są tam zbliżone, choć dobór grubości wynika z bilansu wilgotnościowego konkretnego procesu, dlatego ocieplenie hali produkcyjnej planuje się po pomiarach, a nie na podstawie samej powierzchni dachu.

Skraplanie pod blachą nie jest usterką pokrycia, tylko skutkiem zetknięcia wilgotnego powietrza z zimną powierzchnią. Osuszacze i nagrzewnice walczą ze skutkiem, izolacja usuwa przyczynę. Wrzesień i październik to ostatni dogodny moment na taką robotę, bo pracuje się jeszcze w dodatnich temperaturach, a efekt jest gotowy na pierwsze chłodne noce.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *